„Warren XIII i Wszystkowidzące Oko” (Wydawnictwo TADAM)

„Warren XIII i Wszystkowidzące Oko” (Wydawnictwo TADAM)

Kiedy zobaczyłam tę książkę po raz pierwszy byłam przekonana, że będzie to opowieść o wampirach. Krwiożercze stworzenia ostatnio szturmem zdobywają literaturę dziecięcą, więc było to dla mnie oczywiste. Zdziwiłam się, kiedy zaczęłyśmy tę książkę czytać i okazało się, że jest to opowieść mroczna, ale próżno w niej szukać wampirów.
Tytułowy Warren XIII jest sierotą. Opiekę nad nim sprawuje stryj Rupert. Mężczyzna nie tylko opiekuje się chłopcem, ale również hotelem, który ten odziedziczył po swoim ojcu. Warren, choć jest jeszcze mały, wie jak wielka odpowiedzialność na nim spoczywa. Dlatego, na tyle na ile pozwalają mu siły i umiejętności dba o hotel. Niestety, gości nie ma. Nikt nie rezerwuje pokoi z wyprzedzeniem, nikt nie zatrzymuje się tam przypadkiem. Ale od pewnego czasu to nie podupadający hotel jest głównym zmartwieniem chłopca, bardziej martwi go kobieta, która pojawiła się w życiu stryja Ruperta. Ciotka Anakonda, osoba despotyczna i niezbyt sympatyczna, szczególną niechęcią obdarzyła Warrena. Odkąd kobieta zamieszkała w hotelu chłopiec nie ma łatwego życia. Stał się niemal jej służącym, oskarżany jest o wszystkie złe rzeczy, a dodatkowo cały czas dostaje kary. Na dodatek ciotka ciągle pyta go o Wszystkowidzące Oko. Chłopiec nie rozumie tych pytań, nie wie czym Oko jest i do czego jest ciotce potrzebne. Kobieta ma nadzieję, że jest to jakaś tajna broń…
Tak rozpoczyna się ta historia. W kolejnych rozdziałach jest jeszcze bardziej interesująco. Każdy rozdział przynosi kolejne zaskoczenia. Najpierw do hotelu przybywa tajemniczy gość. Pierwszy od lat i… cały zabandażowany. Potem pojawiają się siostry ciotki Anakondy. W ślad za nimi przybywają goście, wielu gości! Niestety, wraz z tymi wszystkimi odwiedzającymi spada na Warrena jeszcze więcej kłopotów. Spada jednak coś jeszcze… Chłopiec poznaje pierwszych prawdziwych przyjaciół. A gdzie w tym wszystkim miejsce na Wszystkowidzące Oko? To właśnie ono jest motorem tych wszystkich wydarzeń. Wydarzeń, które na zawsze zmienią życie chłopca!
Zdradziłam Wam tyle, ile mogłam. Nie napiszę o fabule ani słowa więcej, bo lektura byłaby dla was interesująca, ale na pewno nie tak bardzo emocjonująca. Nas zaskakiwała każdy kolejny rozdział, każda strona, każde zdanie. Zaskakujących zwrotów akcji i mrożących krew w żyłach wydarzeń nie powstydziłby się film grozy. Emocji nie brakowało. Nie brakowało również uśmiechu, bo zmiany zachodzące w życiu Warrena udowadniają, że nawet z najtrudniejszej sytuacji można znaleźć jakieś wyjście! A kiedy ma się przy sobie kilka zaufanych i życzliwych osób wszystko jest jeszcze łatwiejsze.
Doskonale napisaną historię uzupełniają przepiękne i bardzo klimatyczne ilustracje. Całość dopracowana jest w najdrobniejszych szczegółach. Dzięki temu tę książkę równie dobrze czyta się i ogląda. To doskonały prezent dla wszystkich (także dorosłych) miłośników pięknych książek i wspaniałych historii. Wizyta w tym niezwykłym hotelu sprawi radość wszystkim, a Wszystkowidzące Oko zaskoczy każdego. Bo na pewno nikt nie domyśli się czym (a może kim) ono jest…
Warren XIII i Wszystkowidzące Oko
Tania del Rio
ilustracje Will Staehle
tłumaczenie Wojciech Górnaś
Wydawnictwo TADAM, 2018
wiek 7+

 

http://tosimama.blogspot.com/2018/12/warren-xiii-i-wszystkowidzace-oko.html