Lot Osvalda

Można nazwać tę książkę minimalistyczną: autorowi wystarczyły zaledwie dwa kolory i kilkadziesiąt krótkich, prostych zdań, by stworzyć mocno oddziałującą na wyobraźnię opowieść.

Trudno jednak określić minimalistyczną publikację w TAKIM formacie!

Lot Osvalda jest książką nietypową – pod względem wielkości i kolorystyki. Porusza jednak tematy nieodmiennie powracające w literaturze (choć w różnych ujęciach), takie jak: przyjaźń, miłość, samotność, tęsknota. Poniekąd stanowi też przekorną opowieść o tym, że nadzwyczajne przygody mogą przytrafić się nawet tym, którzy nigdy dotąd nie doświadczyli niczego niezwykłego. I o tym, że miłość często czai się tuż za rogiem. I jeszcze – że prawdziwa przyjaźń nie może być zaborcza, a strata i pożegnanie tworzą w naszym życiu nowe miejsce, przestrzeń, której bez nich nie dałoby się zapełnić.

Krótko mówiąc, Lot Osvalda to książka do szybkiego przeczytania i długiego przemyślenia. Zarówno ze względu na ilustracje, jak i treść, w pełni zasługuje na miano inspirującej, a do tego – niosącej nadzieję.

 

Niespodzianki! Październikowych premier ciąg dalszy